wtorek, 6 czerwca 2017

PoSmarowane # Migawka część 2

Czas na kilka porcję analogowych zdjęć z warsztatowej sesji Migawki.

Organizacja: Kaja Winczyk
Inicjatywa: Migawka - Łódzkie Sesje Zdjęciowe

Modelka: Dagmara Sperling
Włosy: Dobrze Uczesana- fryzury mobilnie
MUA: Edyta G.-wizaż i stylizacja

Modelka: Dagmara Sperling
Włosy: Dobrze Uczesana- fryzury mobilnie
MUA: Edyta G.-wizaż i stylizacja

Modelka/MUA: Kasia Małek

Modelka/MUA: Izabela Wojciechowska
Włosy: Dobrze Uczesana- fryzury mobilnie

Modelka: Karolina Rzepecka
Włosy: Dobrze Uczesana- fryzury mobilnie

Modelka: Kaja Winczyk
Włosy: Dobrze Uczesana- fryzury mobilnie 
MUA: https://www.facebook.com/edytagrzegorczykwizazistylizacja/

Modelka/MUA: Izabela Wojciechowska
Włosy: Dobrze Uczesana- fryzury mobilnie

niedziela, 4 czerwca 2017

Z Karoliną w świecie betonu

Beton, beton widzę. Zdobywałem świat betonu razem z Karoliną. Jedyne co mogę powiedzieć to : "Veni, vidi, vici". Współpracowało nam się bardzo miło, zresztą tak samo jak poprzednio. Z efektów współpracy również jestem bardzo zadowolony. Nie przedłużając:
Modelka: Karolina Dąbrowska











piątek, 26 maja 2017

PoSmarowane #Migawka

Po raz kolejny miałem okazje uczestniczyć w plenerze Migawki. Jak zawsze było fantastycznie, ale pierwszy raz (przynajmniej dla mnie) tak brudno i tak garażowo. Duży warsztat samochodowy z masą urządzeń służących do... robienia rzeczy i świetne modelki z godziny na godzinę coraz bardziej pokryte smarem. Bawiłem się świetnie, wyniosłem sporo dobrych zdjęć. W tym poście tylko zdjęcia z cyfry, prawie wszystkie zrobione stareńkim Canonem 300D (dziadeczek dawał radę).

Bardzo dziękuje wszystkim zaangażowanym, wspólny wysiłek przyniósł świetne rezultaty!

Sesja: PoSmarowane
Organizacja: Kaja Winczyk
Miejsce: Car Area ul. Puszkina 80, Łódź
Inicjatywa artystyczna: Migawka - Łódzkie Sesje Zdjęciowe

Modelka/MUA: Izabela Wojciechowska
Włosy: Dobrze Uczesana- fryzury mobilnie

Modelka/MUA: Izabela Wojciechowska
Włosy: Dobrze Uczesana- fryzury mobilnie

Modelka/MUA: Izabela Wojciechowska
Włosy: Dobrze Uczesana- fryzury mobilnie

Modelka: Kaja Winczyk
Włosy: Dobrze Uczesana- fryzury mobilnie 
MUA: https://www.facebook.com/edytagrzegorczykwizazistylizacja/

Modelka: Kaja Winczyk
Włosy: Dobrze Uczesana- fryzury mobilnie 
MUA: https://www.facebook.com/edytagrzegorczykwizazistylizacja/

Modelka: Karolina Rzepecka
Włosy: Dobrze Uczesana- fryzury mobilnie

Modelka: Karolina Rzepecka
Włosy: Dobrze Uczesana- fryzury mobilnie


Modelka/MUA: Kasia Małek

Modelka: Olga Kwiatkowska
MUA: Art Of Makeup by Wiola Korsak
Włosy: Dobrze Uczesana- fryzury mobilnie

Modelka: Monika Felsz
Włosy: Dobrze Uczesana- fryzury mobilnie
MUA: Katarzyna Bilecka

Modelka: Dagmara Sperling 
Włosy: Dobrze Uczesana- fryzury mobilnie
MUA: Edyta G.-wizaż i stylizacja

Modelka: Dagmara Sperling 
Włosy: Dobrze Uczesana- fryzury mobilnie
MUA: Edyta G.-wizaż i stylizacja

Modelka/MUA: Aleksandra Bańkowska Musiał

Modelka/MUA: Aleksandra Bańkowska Musiał

Modelka/MUA: Aleksandra Bańkowska Musiał


Modelka/MUA: Aleksandra Bańkowska Musiał

niedziela, 7 maja 2017

Zbigniew Pękosławski – Pracownia fotoamatora

Chciałbym dzisiaj napisać kilka słów o tej książce. Została wydana w 1975 r. Jest nieduża – ok. 250 stron w formacie mniejszym od kartki a5, jest też tania – mój egzemplarz kosztował astronomiczne jeden złoty i dwadzieścia groszy. A oprócz tego całkiem ciekawa.



Poprzednia książka o której pisałem (dawno, dawno temu), 77 tematów fotograficznych, była prawie w całości poświęcona robieniu zdjęć. Tutaj nie znajdziemy na ten temat praktycznie nic.

A więc o czym jest ta książka? O tym co w tytule – o pracowni fotoamatora. O tym jak i gdzie ją urządzić, czym wyposażyć, itd. Jest pełna przepisów z cyklu zrób to samo. Nie masz reflektora studyjnego? Zrób go z dużego garnka. Wywołując w koreksie nie potrafisz utrzymać temperatury? Oto jak zmontować prosty termostat. I tak dalej, i tak dalej. Oprócz tego czytelnik znajdzie w książce porady praktyczne dotyczącego tego jak powinno wyglądać studio czy ciemnia i jak najskuteczniej przenieść to na warunki domowe. Dla mnie porady i rysunki pana Pękosławskiego były wielką pomocą i inspiracją podczas urządzania ciemni.



Jak to często bywa ze starszymi książkami o fotografii część wiedzy się zdezaktualizowała. Na rynku dostępne są zupełnie inne materiały i odczynniki, a pewne problemy i ograniczenia z którymi musiał się borykać fotograf lat siedemdziesiątych dzisiaj są zupełnie nieodczuwalne.

Dla kogo jest ta książka? Przede wszystkich dla osób zainteresowanych stroną techniczną fotografii analogowej, które lubią robić wszystko same. Porady dotyczące przygotowania studia mogą zainteresować wszystkich fotografujących, jednak mam pewne wątpliwości czy w dzisiejszych czasach ktokolwiek zdobyłby się na przerabianie garnka na oświetlenie studyjne.

Czy warto to kupić? Jeżeli szukamy praktycznych porad dotyczących warsztatu pracy fotografa analogowego to tak, warto. W przeciwnym razie raczej nie, książka nas zanudzi.


Myślę o bardziej regularnym publikowaniu tekstów poświęconych książkom fotograficznym, zarówno tym nowym jak i starym. Co z tego wyjdzie pokaże czas. I tym optymistycznym akcentem…

czwartek, 27 kwietnia 2017

Wielki powrót małej Smieny

O Smienie 8M i jej wspaniałym jak na ta klasę obiektywie na Analogeeku było już nie raz (Przynajmniej dwa razy jak nic!). Przyszedł czas na podzielenie się kilkoma zdjęciami z pierwszego negatywu naświetlonego tym cudem radzieckiej techniki.
Aparat ten cechuje prostota, która z jednej strony przeszkadza i ogranicza, z drugiej pozwala skupić się na czystej radości szukania dobrych kadrów. Wniosek? Nie zabrałbym bym jej na "poważną sesję" z której muszę wynieść dobre zdjęcia bo tak się zobowiązałem. Ale, i to bardzo ważne ale - jako zabawka motywująca do wyjścia z domu i popatrzenia na świat sprawdza się znakomicie.

Technikalia: Smiena 8M, Fomapan 200, Ilfotec LC29, skan domowy







czwartek, 13 kwietnia 2017

Moje pierwsze odbitki

Ponad miesiąc planowania, wertowania książek i artykułów, pytania na forach i wreszcie się stało. Wywołałem moje pierwsze odbitki czarno-białe. Początki zazwyczaj bywają skromne i tak też było tym razem – wyniosłem z ciemni raptem kilka zdjęć w formacie 10x15 cm. Mniej lub bardziej udanych, ale w miarę przyzwoitych. A ponieważ człowiek uczy się na błędach, już wiem co należałoby poprawić.

Ten wpis nie będzie instrukcją jak wywołać własne odbitki, jest ich całe mnóstwo w sieci oraz w książkach i zostały napisane przez ludzi z dużo większym doświadczeniem. Ja tylko chcę podzielić się swoimi przeżyciami.

Ciemnia - czyli tak naprawdę łazienka w bloku z wielkiej płyty której drzwi wyciemniłem kilkoma warstwami grubej folii ochronnej z marketu budowlanego.
Powiększalnik - Krokus 35 SL. Bardzo prosty model przystosowany do małego obrazka. Bez kieszeni na filtry czy innych udziwnień, ucieleśnienie minimalizmu w odcieniu szarości.
Z braku dedykowanego obiektywu powiększalnikowego wkręciłem Industara 50-2. Można? Można.
Papier. Wybrany w myśl zasady "tani papier Fomy jest dobry bo jest dobry i tani". Na podłożu RC dla ułatwienia obróbki. Ale jak się dorobię suszarki to pewnie pomyślę o barytowym.

Uogólniając: pierwsze kroki na pewno nie będą ostatnimi. Do tej pory myślałem, że największą analogową radością jest otworzenie koreksu z poprawnie wywołanym filmem. Nie jest. Ten tytuł należy się chwili, w której na białym papierze "w magiczny sposób" zaczyna pojawiać się gotowe zdjęcie.




Na swój czas czeka również Krokus 3 Color. Dużo starszy, ale też dużo bardziej zaawansowany sprzęt. Kiedyś na pewno go wykorzystam, chociażby do odbitek ze średniego formatu, ale na razie mój mały Krokusik 35 robi wszystko czego potrzebuję.

wtorek, 4 kwietnia 2017

Historia jednego zdjęcia - Ścieżka

Powrót do cyklu, którego nie było obelżywie długo. I znowu Smiena. Tym razem 8M. To taka mała, radziecka małpka z minionej epoki. Niby nic niezwykłego, ale gdy się odpowiednio zmruży oczy i dobrze przyjrzy można zauważyć coś ciekawego – w tym aparacie mechanizmy przesuwania filmu i naciągania migawki nie są połączone! Cóż to oznacza? Z jednej strony – więcej czynności przygotowawczych przed zrobieniem każdego zdjęcia, z drugiej zaś – bezproblemowe wielokrotne ekspozycje. I to jest wielka siła tego aparatu. Oprócz tego został on wyposażony przez producenta w zadziwiająco dobry obiektyw 40/4 ze szklanymi soczewkami, o którym już kiedyś na Analogeeku było.

Samo zdjęcie zostało wykonane w podmiejskim lesie, podczas spaceru. Gdy zobaczyłem je pierwszy raz na skanach nie przypadło mi do gustu. A potem zakochałem się w nim. Ma w sobie coś onirycznego (mądre słowo), a jednocześnie przywodzi mi na myśl prozę H.P. Lovecrafta.


Technikalia: Smiena 8M, Fomapan 200, Ilfotec LC29, skan domowy

Myślę, że to nie koniec moich przygód z małą Smieną i wielokrotną ekspozycją.